Artykuł sponsorowany
Jak badanie termowizyjne pomaga zaplanować ocieplenie domu pianką PUR pod Nowym Sączem

W wielu domach jednorodzinnych rachunki za ogrzewanie potrafią rosnąć z roku na rok, a w niektórych pomieszczeniach panuje uciążliwy chłód mimo maksymalnie odkręconych grzejników. Źródło tego problemu rzadko jest widoczne gołym okiem, ponieważ chłodne powietrze przenika przez struktury ukryte pod tynkiem, deskami lub płytami gipsowo-kartonowymi. Szacuje się, że straty ciepła przez niewidoczne nieszczelności i mostki termiczne mogą pochłaniać nawet od 20 do 30 procent energii dostarczanej do całego budynku w sezonie grzewczym. Badania z użyciem specjalistycznej kamery pomagają precyzyjnie zlokalizować te defekty konstrukcyjne na długo przed podjęciem ostatecznej decyzji o remoncie, dociepleniu lub kosztownej modernizacji całego systemu grzewczego.
Co ujawnia termowizja przed natryskiem pianki PUR?
Badanie kamerą termowizyjną rejestruje minimalne różnice temperatur na powierzchni poszczególnych przegród budowlanych. Sprzęt ten wykrywa ukryte mostki termiczne w postaci chłodniejszych pasów lub plam, bezbłędnie wskazując miejsca niekontrolowanej ucieczki energii. Na kolorowych termogramach wyraźnie widoczne stają się nieszczelności na styku ścian z sufitem oraz słabe punkty wokół ram okiennych, drzwiowych i wyłazów dachowych. Diagnostyka obejmuje również obszary, w których przegroda z różnych przyczyn traci swoją pierwotną izolacyjność i przestaje pełnić funkcję bariery ochronnej. Zjawisko to występuje najczęściej w newralgicznych punktach konstrukcyjnych:
- w obrębie zawilgoconych i nieocieplonych fundamentów,
- na styku ścian zewnętrznych z zimnymi, betonowymi stropami,
- na poddaszach ze starym, wełnianym ociepleniem podatnym na osuwanie.
Dzięki dokładnym pomiarom właściciele budynków unikają kosztownego izolowania całych powierzchni bez wyraźnej i merytorycznie uzasadnionej potrzeby.
Wiarygodne wyniki termowizji zależą od zachowania określonych warunków zewnętrznych i wewnętrznych w dniu dokonywania pomiaru. Zgodnie z wytycznymi normy PN-EN 13187 niezbędna jest różnica temperatur między wnętrzem a otoczeniem wynosząca co najmniej 10°C. Najlepsze efekty diagnostyczne uzyskuje się przy różnicy rzędu 15-20°C, zachowując przy tym stabilną temperaturę wewnątrz domu na poziomie około 21-24°C przez całą dobę poprzedzającą badanie. Prawidłowy odczyt mapy strat ciepła bezwzględnie uwzględnia także sam sposób ogrzewania sprawdzanego budynku. Dodatkowe punktowe źródła ciepła, takie jak włączone piecyki czy rozpalony kominek, potrafią bowiem zakłócić właściwy obraz rozkładu temperatur na ościennych murach. Najczystsze i najbardziej czytelne termogramy powstają w dni pochmurne, gdy temperatura na zewnątrz oscyluje wokół zera i nie występuje bezpośrednie nasłonecznienie elewacji.
Jak zaplanować ocieplenie na podstawie analizy termogramu?
Z wygenerowanej mapy strat ciepła w pierwszej kolejności wybierane są strefy o największej różnicy temperatur, które generują najbardziej odczuwalne koszty dla domowego budżetu. W tak newralgicznych miejscach powszechnie stosuje się aplikację poliuretanu, ponieważ płynny materiał wypełnia wszelkie szczeliny bez pozostawiania pustych przestrzeni. Zamkniętokomórkowa piana PUR osiąga bardzo niski współczynnik przewodzenia ciepła lambda na poziomie 0,022-0,028 W/mK, co pozwala skutecznie zablokować wychładzanie murów nawet przy cienkiej warstwie. Prace natryskowe zazwyczaj rozpoczynają się od fundamentów wykazujących pierwsze oznaki zawilgocenia lub od przestrzeni poddaszy, gdzie przewiewy zimnego powietrza są najbardziej agresywne.
Lokalny mikroklimat Małopolski wymaga specyficznego podejścia do grubości aplikowanych warstw ochronnych. Mroźne zimy ze średnimi temperaturami maksymalnymi spadającymi poniżej zera w styczniu oraz zacinające wiatry beskidzkie wymuszają wyjątkowo staranne zabezpieczenie górnych partii budynku. Gdy w harmonogramie robót pojawia się termoizolacja w Nowym Sączu, przyległe do niego, górzyste gminy wymuszają użycie materiałów wysoce odpornych na gwałtowne zmiany pogody. Firma Michalik Izolacje aktywnie wykorzystuje wyniki pomiarów termowizyjnych do precyzyjnego natrysku piany nowej generacji w domach jednorodzinnych. Bezpośrednie powiązanie diagnostyki z wykonawstwem pozwala sprawnie dobrać odpowiednią gęstość materiału, chroniąc obiekt zarówno przed nocnym mrozem, jak i przed wilgocią z topniejącego śniegu.
Diagnostyka i natrysk jako jeden proces naprawczy
Samo wykonanie serii zdjęć w podczerwieni nie rozwiązuje jeszcze problemu nadmiernych rachunków za paliwo opałowe. Pomiary termowizyjne mają ekonomiczne uzasadnienie dopiero wtedy, gdy prowadzą do wdrożenia konkretnego planu naprawczego dla uszkodzonej warstwy izolacyjnej. Zastosowanie piany po uprzednim zmapowaniu nieszczelności pozwala skierować budżet inwestycyjny dokładnie tam, gdzie budynek traci najwięcej cennej energii. Wyeliminowanie kosztownego zgadywania podczas ocieplania krokwi czy ścian sprawia, że cały proces termomodernizacji przebiega krócej i zabezpiecza domostwo na długie lata.



