Artykuł sponsorowany
Po co montuje się osadnik przed zbiornikiem na deszczówkę i kiedy ma to sens

Z dachu domu jednorodzinnego podczas każdej ulewy spływa woda deszczowa zmieszana z piaskiem, opadłymi liśćmi, igłami drzew i pyłem z rynien. Wszystkie te zanieczyszczenia trafiają prosto do rury spustowej, a stamtąd kierują się w stronę docelowego systemu retencyjnego. Jeśli na ich drodze nie pojawi się żadna fizyczna przeszkoda, cały ten materiał zacznie systematycznie osiadać na dnie przydomowej instalacji. Z biegiem czasu nagromadzony muł zatyka przewody tłoczne, blokuje pracę zanurzeniowych pomp wodnych i uszkadza delikatne dysze w systemach nawadniających zraszaczy. Właśnie dlatego pomiędzy odpływem z rynny a docelowym miejscem magazynowania cieczy umieszcza się specjalny element separujący grubsze frakcje stałe.
Jak czyszczak rynnowy chroni podziemną retencję?
Element ten montuje się na samym końcu pionowej rury spustowej. Mechanizm jego działania jest nieskomplikowany i opiera się na bezpośrednim wykorzystaniu siły grawitacji. Woda opadowa wpada do komory przez dedykowany otwór górny, podczas gdy znacznie cięższy osad naturalnie opada na specjalnie wyprofilowane dno. Następnie oczyszczona ciecz swobodnie wypływa bocznym lub dolnym króćcem odpływowym w stronę retencji. Prawidłowo zamontowany osadnik do deszczówki oddziela liście oraz drobny żwir od głównego strumienia wody. Systemy te zazwyczaj współpracują ze standardowymi rurami kanalizacyjnymi o przekroju 110 lub 125 milimetrów. Zastosowanie takiego rozwiązania sprawia, że podziemny układ magazynujący pozostaje całkowicie wolny od twardych zatorów.
Decyzja o instalacji separatora ma największe uzasadnienie techniczne przy połaciach dachowych o powierzchni przekraczającej 100 metrów kwadratowych. Tak duży metraż dachu oznacza proporcjonalnie wyższą ilość zmywanego brudu podczas każdego intensywnego opadu. Taka fizyczna bariera staje się koniecznością, gdy budynek mieszkalny stoi w bezpośrednim sąsiedztwie starych drzew. Jesienią spadające liście potrafią błyskawicznie zaczopować całkowicie niefiltrowany odpływ. Proste w budowie urządzenie wyraźnie wydłuża żywotność filtrów siatkowych umieszczonych przed pompami ssącymi. Intensywne użytkowanie zgromadzonej wody do podlewania trawnika wymaga bowiem zasilania układu cieczą pozbawioną jakichkolwiek mechanicznych drobinek.
Dobór miejsca montażu i poprawna integracja elementów
Fizyczne umiejscowienie czyszczaka wymaga dokładnego zaplanowania docelowego przebiegu całej podziemnej trasy odpływowej. Komorę umieszcza się w stosunkowo płytkim wykopie o głębokości od 30 do 50 centymetrów pod pionem rynnowym. Odcinek rury kierujący wodę do dalszej części układu musi zachować spadek rzędu jednego lub dwóch procent. Taki kąt gwarantuje płynny, bezawaryjny spływ cieczy i zapobiega cofaniu się fali podczas nawałnic. Miejsce wpięcia należy zlokalizować w taki sposób, aby pokrywa rewizyjna pozostawała cały czas łatwo dostępna z poziomu gruntu. Należy bezwzględnie unikać przysypywania tego punktu grubą warstwą ziemi, dekoracyjną korą ogrodową lub gęsto posadzonymi krzewami.
Oczyszczona z grubszych frakcji woda przemieszcza się ostatecznie do głównego modułu magazynującego. W tej roli instalatorzy wykorzystują najczęściej solidne konstrukcje z tworzyw sztucznych. Przedsiębiorstwo ROTO TANK DYLKIEWICZ produkuje polietylenowe zbiorniki bezodpływowe, przydomowe oczyszczalnie ścieków oraz wytrzymałe studnie wodomierzowe. Zastosowanie metody formowania rotacyjnego zapewnia tym konstrukcjom całkowity brak szwów łączeniowych. Jednolity odlew eliminuje ryzyko rozszczelnienia pod wpływem dużego naporu wód gruntowych. Skuteczne połączenie poprawnie zamontowanego separatora ze szczelną komorą docelową tworzy układ funkcjonalny na wiele sezonów. Warunkiem jest uniknięcie błędów wykonawczych polegających na prowadzeniu rur łączących pod ostrym kątem. Zaniedbaniem ze strony użytkownika bywa z kolei zlekceważenie obowiązku czyszczenia koszyka raz na trzy lub sześć miesięcy, co skutkuje przelaniem nagromadzonego szlamu.
Ostateczna przydatność grawitacyjnego separatora zanieczyszczeń zależy ściśle od otoczenia budynku i specyfiki technicznej samego dachu. W miejscach gęsto zalesionych stanowi on podstawową zaporę chroniącą całą instalację wodną przed awarią. Jeśli jednak dom posiada niewielki dach i stoi na wietrznej, otwartej przestrzeni, ilość trafiającego do środka osadu jest marginalna. Niezależnie od panujących warunków, kluczem do zachowania pełnej drożności systemu pozostaje regularna obsługa. Najlepiej zaprojektowany układ retencyjny straci swoją przepustowość, jeżeli właściciel zignoruje cykliczne wybieranie zatrzymanego osadu.



